1945 do 1946 
Raport do wojewody

 

Komisje Osadnicze uroczyście witały repatriantów.

 

Publikujemy sprawozdanie Starosty Powiatowego w Chojnicach T. Rześniowieckiego skierowanego do Wojewody Pomorskiego w Bydgoszczy, dnia 3 lipca 1945 r. Obejmuje okres od 1 czerwca do 30 czerwca 1945 r.

Sytuacja ogólna i polityczna

Zmian na planie organizacyjnym starostwa nie było. Aktualnie poszerzono personel urzędniczy o 3 urzędniczki, a to do Referatu Odszkodowań Wojennych, Budowlanego i Społeczno – Politycznego. Praca w ternie jest ciężka, ze względu na brak środków komunikacyjnych oraz wielkiego braku środków pędnych. Położenie Chojnic stosunku do powiatu jest tego rodzaju, że odległość od Chojnic do przedwojennych gmin osiąga od 20 do 60 km. Starostwo powinno mieć kilka środków lokomocji a tym bardziej załatwianie spraw wojskowych wymaga często wysłania specjalnych pasażerów do Starogardu i Gdańska. Tworzenie Rad Narodowych jest w okresie rozwojowym. W najbliższym czasie przekażę imienny wykaz każdej rady narodowej gminnej, oraz rady narodowej powiatowej.

Ludność przeważnie rolnicza jest pracowita i spokojna. Do władz i urzędów polskich odnosi się zupełnie dobrze i ochoczo wypełnia zarządzenie władz polskich. W stosunku do żołnierzy Armii Czerwonej nastawiona jest bojaźliwie. Wynika to z tego, że przez teren powiatu chojnickiego przepędzają olbrzymie ilości sztuk bydła i innych trofeów wojskowych, przy czym konwoje tych stad dopuszczają się różnego rodzaju przekroczeń a nawet gwałtów. Ludność często jest terroryzowana. Mimo silnej akcji ze strony Komendanta Wojennego, sytuację należycie opanować jest trudno. Powiat jest wielki, stan milicji w poszczególnych gminach mały, a garstka prawowitej milicji, nie rozwiązała sprawy, ponieważ milicja nie posiada żadnej broni. Na terenie powiatu działają trzy partie polityczne P.P.R, P.P.S. i Stronnictwo Ludowe, a ostatnio rozpoczęło działalność Stronnictwo Demokratyczne. Działalność partii jest dobra, współpraca partii należyta i potęguje się coraz bardziej.

Tor kolejki wąskotorowej, po którym poruszały się wagoniki z gruzem z centrum miasta. Ok. 1946 r.

Sprawami volksdeutschów zajmuje się Bezpieczeństwo i teren powiatu jest prawie oczyszczony. Volksdeutsche i Niemcy żyjący jeszcze na wolnej stopie są używani do robót za wynagrodzeniem odpowiadającym Niemcom. Ludność powiatu chojnickiego jest obecnie prawie w 100 procentach katolicka, dzięki temu, że wszyscy ewangelicy i Niemcy tutejsi uciekli razem z wojskami niemieckimi i do tego czasu nie wracają. Propaganda na terenie tut. Powiatu, działa słabo, a to dzięki słabej obsadzie personalnej. Działalność związków zawodowych i organizacji społecznych nabiera z każdym dniem na sile. Organizacje społeczne pomagają w każdej dziedzinie władzom polskim w wykonywaniu czynności urzędowych.

Stan bezpieczeństwa     

Celem zabezpieczenia należytego porządku publicznego w powiecie koniecznym jest wzmocnienie minimum o 50 procent stanu osobowego milicji, tak powiatowej jak miejskiej i gminnej. Działania organizacji tajnych nie zauważono, ani też nie zanotowano żadnych wypadków wystąpień elementów politycznych wrogich obecnemu ustrojowi. Współpraca z organami bezpieczeństwa jest ścisła. Koniecznym byłoby wyraźne określenie stosunku i stopnia samodzielności, ewentualnie zależności starostwa i Urzędu Bezpieczeństwa.

Sytuacja gospodarcza             

W miesiącu czerwcu wydano na kartki kompletny kontyngent chleba, mięsa, masła, ryb, soli, zapałek, octu, maki pytlowej, żytniej, oraz mleka. Indeks cen wolnego rynku zmniejsza się w miarę napływu środków żywnościowych. Targi odbywają się już normalnie i można dostać tam wszelkie środki żywnościowe. Życie gospodarcze jest kierowane przez 2 spółdzielnie: Związek Samopomocy Chłopskiej i Społem. Współpraca tych organizacji jest dobra. Miasto Chojnic wskutek działań wojennych jest poważnie uszkodzone, wobec czego wiele mieszkań zostało zrujnowanych. Obecnie wskutek wyjazdu jednostek wojskowych z miasta Chojnice, wyjazdu olbrzymich szpitali, sprawa mieszkaniowa jest cokolwiek łatwiejsza. W sprawie świadczeń rzeczowych powiat mój w stosunku do zmniejszonego areału gruntu na rok gospodarczy 1944/45 wywiązał się w 100 procentach jeśli chodzi o zboża. Z kontyngentu mięsa w 100 procentach powiat wywiązać się nie może ze względu na niski stan pogłowia bydła rogatego, oraz kompletnego braku nierogacizny. Dotychczas oddano 110 ton rogacizny. Związki samorządowe nie miały dotychczas prawie żadnych wpływów i utrzymywały się wyłącznie ze Skarbu Państwa. Obecnie są już pewne wpływy z opłat administracyjnych, ściąganie podatków samorządowych jest w okresie przygotowania.

Akcja przesiedleńcza             

Akcja przesiedleńcza repatriantów za Bugu postępuje planowo. Powiatowa Komisja Osadnicza pracuje należycie. Zaopatrywanie punktu etapowego w żywność ze Strony Starostwa jest trudne i bardzo ważne i Punkt Etapowy rozporządza wszystkim, czym powiat dysponuje. Dotychczas przez Punkt Etapowy przewinęło się około 1700 repatriantów.

Akcja żniwna

Akcja żniwna jest przygotowana należycie tak, że żniwa i zbiory będą przygotowane planowo i w swoim czasie. Na terenie powiatu nie ma żadnego dziennika z powodu braku papieru i luki do redagowania gazety. Protokóły z zebrań wójtów oraz tekst odezw i zamieszczeń załączam.

Starosta Powiatowy Chojnicki

(-) czerwonym ołówkiem

(mgr Rześniowiecki Tadeusz)

Publikując materiał z 1945 r. możemy się przekonać o ówczesnej sytuacji społeczno – politycznej w Chojnicach, krótko po wkroczeniu Armii Czerwonej. Jest to na tyle ciekawe, iż okres po tzw. „wyzwoleniu” często był fałszowany i uzależniony od ekipy sprawującej władzę nie tylko w regionie, ale i w kraju.

Dokumentem obrazującym tamten okres jest niewątpliwie sprawozdanie Starosty Powiatowego w Chojnicach Tadeusza Rześniowieckiego do obywatela Wojewody Pomorskiego w Toruniu, datowane 28 marca 1945 r. (L:237/45)

(…) Przekładam Obywatelowi Wojewodzie swoje drugie sprawozdanie z prac organizacyjnych powiatu chojnickiego.

Na wstępie nadmieniam, ze dotychczas nie powołałem do życia gminnych Rad Narodowych ani Powiatowej Rady Narodowej z powodów następujących:

1) Po wioskach i miastach olbrzymi jeszcze jest rak ludności. Ciągle powracają fale ludności z terenów niemieckich, a Rada Narodowa nie byłaby wybrana przez ogół ludności z danej gminy.

2) Powiat nadal opanowany jest przez wojsko, tak że poruszanie się i komunikowanie z poszczególnymi gminami jest bardzo utrudnione. Początkowo zamknięto kompletnie drogę na Brusy, następnie zamknięto drogę na Konarzyny, wobec czego porozumienia się z gminami Brzeźno Szlacheckie i Lipienice jest bardzo utrudnione. Komunikować się można drogą okrężną przez Czersk i Karsin. Obecnie w toku prace Reformy Rolnej, a po przeprowadzeniu tejże przystąpię do zorganizowania Rady Narodowej. Ograniczyłem się wobec tego do mianowania tymczasowych burmistrzów, wójtów i sołtysów.

Dnia 20.III br. odbyła się w biurze Starostwa Powiatowego I –sza sesja burmistrzów, wójtów i sołtysów z całego powiatu chojnickiego. Obecni byli starosta powiatowy mgr Tadeusz Rześniowiecki, p.o. wicestarosty

Brama Człuchowska i fragment murów. L.50..

Henryk Kaliszan, przedstawiciel Powiatowej Milicji Obywatelskiej, pełnomocnik dla spraw Reformy Rolnej, przedstawiciele szkolnictwa, przedstawiciele dla spraw wojennych i świadczeń rzeczowych, przedstawiciel P.P.R, przedstawiciel powiatowego Biura Rolnego, przedstawiciel powiatowego Urzędu Ziemskiego, oraz wójtowie i sołtysi z całego powiatu. Nieobecny był wójt gminy Lipienice, dlatego, że odebrano mu w podróży konia z wozem. Obecność wszystkich sołtysów była niemożliwa z powodu trudności komunikacyjnych oraz wielkiej przestrzeni, ponieważ północne gminy oddalone są od Chojnic ponad 60 km. Wójtowie składali wyczerpujące sprawozdania z dokonanych prac, z których wynika:

1) W dziedzinie bezpieczeństwa. Na terenie całego powiatu jest zorganizowana Milicja Obywatelska, która jest uzbrojona i pełni funkcję należycie. Poszczególne wypadki nadużycia są natychmiast przedmiotem dochodzenia ze strony powiatowego Komendanta Milicji Obywatelskiej i w sposób bezwzględny tępione.

2) W dziedzinie zabezpieczenia mienia tak publicznego jak i prywatnego zrobiono wszystko możliwie, jednak olbrzymie trudności przeciwstawia tutaj wojsko, które nie dopuszcza urzędników administracyjnych do zajętych przedsiębiorstw, zakładów, magazynów itp.

3) W dziedzinie spraw drogowych ludność bierze udział w odbudowie uszkodzonych dróg pod przewodnictwem władz wojskowych.

4) W dziedzinie opieki społecznej i zdrowia wójtowie i sołtysi pomagają w miarę swych sił i środków ludności powracającej z Niemiec z lagrów i obozów pracy. Ludności tej przeciąga tyle przez powiat chojnicki, że udzielanie stałej opieki jest niemożliwe. Ostatnio rozszerzono filie Czerwonego Krzyża na miasto Czersk i Człuchów.

5) W dziedzinie szkolnictwa w gminach i miastach, w których jest mniejsza liczba wojsk szkoły są otwarte, jak np. miasto Czersk. W małych gminach i w mieście Chojnice szkoły są nieczynne z powodu braku budynków.

6) W dziedzinie spraw aprowizacyjnych. Ludność w gminach i gromadach posiada pena ilość młóconego zboża potrzebnego do aprowizacji ludności. W mieście Chojnice ludność jest zaopatrywana w chleb i mąkę (tylko dla pracujących). Trudna sytuacja żywnościowa jest w mieście Czersk. Dotychczas nie można tam wypiekać chleba dla ludności z powodu braku lokomocji. Miasto samo nie posiada zapasów mąki a dostarczane z gminy zbiorowej Czersk- Wieś zboże zostało przez wojsko zabrane. Również wojsko zabroniło ludności zaopatrywania się w ziemniaki z pobliskich kopców. Ostatnio wydałem wójtowi gminy Czersk - Wieś polecenie dostarczenia miastu na poczet kontyngentu 30 ton zboża, przy czym zwózka zboża musi się odbyć pod ochroną żołnierzy sowieckich przydzielonych przez Komendanta Wojennego.

Fakty i zdarzenia…

W dniu 17. 10. br. w godzinach nocnych dwóch uzbrojonych mężczyzn w mundurach W.P. wtargnęło do tartaku państwowego w Gutowcu, skąd zabrali 12 tysięcy gotówki, zostawiając pokwitowanie jako A.K. Zarządzony pościg nie dal wyniku pozytywnego, gdyż bandyci ulotnili się do lasu(…)

Dnia 28, 29, 30 października br. odbyło się w Chojnicach posiedzenie specjalne Sądu Karnego. W 18 sprawach wydano wyroki następujące:

Reinhold Brennel za przynależność do SA został skazany na 5 lat więzienia.

Marcin Affeld za przynależność do N.S.D.A.P. i sprawowanie w okresie okupacji funkcji politycznego przywódcy otrzymał 3 lat więzienia.

W 12 sprawach orzeczono uniewinnienie, 4 sprawy odroczono. Posiedzeń sądów wojskowych nie było. Zagadnienie mniejszości narodowej na terenie tutejszego powiatu już nie istnieje, a stan volksdeutschów pozostaje bez większych zmian. W dalszym ciągu zdarzają się wypadki porzucania przez nich pracy i nielegalne wyjazdy do Niemiec(…)

W sprawozdaniu z 4 stycznia 1946 r. opatrzonym klauzulą „poufne” czytamy:

W dniu 1.12. 46 r. odnaleziono zagajniku w pobliżu miejscowości Wandowo, granica Rytel zwłoki listonoszaKroplewskiego z Męcikała. Dochodzenie ustaliło, że Kroplewski trudniąc się kłusownictwem poniósł prawdopodobnie śmierć wskutek nieumiejętnego obchodzenia się z materiałami wybuchowymi.

5. 12. 46 r. zderzyły się samochody ciężarowe Urzędu Pocztowego w Chojnicach i Spółdzielni Spożywców w Karsinie wskutek czego listonosz Frąckowski z Chojnic poniósł śmierć, a 8 urzędników pocztowych odniosło rany. Sprawcę wypadku szofera pocztowego Osowskiego z Chojnic skierowano do Prokuratury(…)

23 marca 1946 r. burmistrz miasta Czerska Rolbiecki w korespondencji „Poufne!” do Starostwa Powiatowego w Chojnicach:

Stosunek ludności do Armii Czerwonej jest nieprzychylny z powodu rabunków i gwałtów dokonanych przez tychże żołnierzy po wkroczeniu do miasta, a tym większe znienawidzenie, ponieważ dużo ludności miasta wywiezionej zostało na Ural. W dniu 22. 1.1946 r. najechał na ulicy Kościuszki czołg kierowany przez Rosjan na jedno – konną furmankę stojącą przy plebanii. Wóz został doszczętnie rozbity, a koń zabity. Właścicielem furmanki był ob. Prieba Jan z Krzyża. Również uszkodzony został słup telegraficzny stojący na brzegu chodnika. Ofiar w ludziach nie było.

Posterunek M.O w Czersku oraz organa bezpieczeństwa działają sprawnie nad utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa. W dniu 4 stycznia br. organa bezpieczeństwa usunęły z terenu miasta 5 osób, które były aktywnymi członkami hitlerowskiej organizacji SA(…)     

Gminna wieść niesie…

Urząd Gminy w sprawozdaniu sytuacyjnym z dnia 30 stycznia 1946 r. kierowanym do Starostwa Powiatowego w Chojnicach (Wydział Społeczno – Polityczny) m.in. informował:

Ludność gminy Chojnice uważa władze polskie i ich zarządzenia jako dalszą kontynuację władzy absolutnej. Okupanta za inicjatora zła i biedy gospodarczej powojennej, tym bardziej, że świadczenia rzeczowe ciążą niebywale na rolniku. Rolnik ten ma przed oczami tylko swą biedę i sądzi, że wszystkie powojenne ciężary nakłada się tylko jemu na barki, aby tempo odbudowy jego gospodarstwa hamować. W takich pojęciach utwierdzają go jeszcze liczne niedociągnięcia administratora, biurokracja, niedołęstwo urzędników, zwłaszcza szczebla niższego na terenach odzyskanych. Poza tym czuje się tutejsza ludność upośledzona, ponieważ należąc w większości swej do III grupy (eingedeutsch) napotykać ma na trudności nie tylko w najbardziej ich interesującej sprawie na terenach osiedlania się, ale również przy ubieganiu się o stanowiska na urzędach państwowych i samorządowych.

Zgoła zaś nie pojmuje zarządzeń takich jak nie przyjmowanie należących do III grupy na szkoły oficerskie. Ludność tutejsza w swej większości przyjmuje zarządzenia władz jako zło nieodzowne i wykonuje je z wielką niechęcią tylko z obawy przed ewentualnymi skutkami administracyjno – karnymi.

Stosunek ludności do Armii Czerwonej jest jeszcze pod znakiem zapytania. Każda przejeżdżająca ciężarówka na szosie Chojnice – Bytów , każdy zjawiający się radziecki żołnierz przyjmowany będzie nieufnie. Na ludność tutejszą ciągle wciąż ciąży jeszcze zmora frontowych przeżyć. Skoro więc pojawiają się przypadki kradzieży i rabunków przez osoby należące do Armii Czerwonej, czy też zjawiających się w jej mundurach to na nowo podsyca nieufność i niechęć. Mimo to rozpoczęta akcja uświadamiająca w tym kierunku i stereotypowo przez nas powtarzana spowoduje, że kradzieże ustana z chwilą, gdy ludność cywilna polska nie będzie od tych osobników takich, rowerów, zegarków, i odzieży kupowała, a wiadomości o tym gdzie kupić i od kogo biegnie od ucha do ucha. Jednak ilość tych przestępstw nie przekracza moralnej granicy incydentów spowodowanych w latach przedwojennych przez ludność cywilną. Tylko nagminne wyolbrzymianie każdego przypadku stwarza obraz niebezpieczeństwa, które w żadnej mierze nie odpowiada rzeczywistości(…)

Zgodność odpisu stwierdził Zb. Stromski. Wybór fragmentów i oprac.(red)

fot archiwum