1924 do 1933
Panie i Panowie - Prezydent RP

 

Powitanie Prezydenta Mościckiego na rynku w Chojnicach. 1924 r.

Zapewne takie słowa można było usłyszeć w Chojnicach podczas prezydenckich odwiedzin. Tym bardziej, iż ceremonia powitania wprawiła w zdumienie nie tylko samego prezydenta Wojciechowskiego, ale i towarzysząca mu ekipę.

Ogromne zaskoczenie …

Pożegnanie prezydenta RP Ignacego Mościckiego podczas pobytu w Chojnicach. Widoczni m.in. generał Wiktor Thommee, wojewoda pomorski Kazimierz Młodzianowski, żona prezydenta Michalina.

4 lata po odzyskaniu niepodległości Chojnice doczekały się pierwszej wizyty prezydenta RP, Stanisława Wojciechowskiego, mimo, iż wcześniej w kwietniu 1923 r. głowa państwa gościła na Pomorzu, m. in. w niedaleko położonych od Chojnic Dziemianach. Wtedy to również zjawiła się delegacja z Chojnic z Przewodniczącym Rady Miejskiej Feliksem Kopickim, który m.in. powiedział: „My Kaszubi z południowej połaci Kaszub, to jest obywatele sąsiedniego powiatu chojnickiego ubolewamy, że nie mamy szczęścia witać, przyjmować i gościć kochanego przewodnika naszego narodu w granicach swego powiatu (...)”. Prezydent Wojciechowski odwiedził Chojnice i powiat dopiero w sierpniu następnego roku.

6 sierpnia 1924 r. podczas drugich odwiedzin na Pomorzu dostojnikowi zgotowano huczne przyjęcie, zaskakując tym samym pozostałych gości, jak i osoby towarzyszące wizycie. W samych Brusach wybudowano 24 bramy powitalne obwieszone ozdobnymi girlandami. Tak było również na całej trasie z Brus przez Lubnię do Wiela i Czerska.

Wizyta.jpg

Wizyta prezydenta Wojciechowskiego w Chojnicach w dniu 6 sierpnia 1924 r.

Miasto Chojnice z tej okazji wydało biuletyn informacyjny pod redakcją Ludwika Łydko. Mimo, iż wizyta w samych Chojnicach trwała tylko kilka godzin wywarła nie tylko wielkie wrażenie na mieszkańcach i władzach miasta, ale i na gościach. I tak w archiwalnym wydaniu „Dziennika Pomorskiego” m.in. czytamy: „Powiadano nam, że z taką wspaniałością jak w Chojnicach” nigdzie w granicach Rzeczypospolitej p. Prezydenta Wojciechowskiego nie witano (…)

Podczas prezydenckich odwiedzin Chór „Lutnia” podczas galowego przyjęcia w Starostwie Powiatowym zaprezentował szereg utworów kaszubskich w opracowaniu Franciszka Gierszewskiego. „Dziennik Pomorski” w doniosłym tonie komentatorskim odwoływał się do patriotyzmu i polskości Kresów Zachodnich. Podkreślano znaczenie polityczne obecności Prezydenta na zachodnich kresach Rzeczypospolitej przez pryzmat relacji polsko – niemieckich.

Wypoczywać dobrze jest …

Prezydent RP Ignacy Mościcki wśród oficerów pułków stacjonujących w Chojnicach. 1927. sygn. 1-A-1596-1

Kolejny prezydent RP Ignacy Mościcki na Pomorzu i w powiecie chojnickim bywał nie raz. Jednak oficjalnie w naszym mieście podejmowany był 6 sierpnia 1927 r. (zbieżność dnia i miesiąca z wizytą prezydenta Wojciechowskiego). I tak podczas tej wizyty chojnicki rynek został udekorowany, a prezydent uroczyście powitany przed ratuszem miejskim. Kilkakrotnie w latach późniejszych prezydent, który docenił uroki tego zakątka kraju – przebywał na wypoczynku. Wówczas latem 1933 r. „Lud Pomorski” donosił czytelnikom, iż prezydent w Czersku u Nadzorcy Łąk Państwowych spożył śniadanie, a następnie w Czarnej Wodzie polował na kaczki, z jakim rezultatem? – na ten temat zapiski archiwalne milczą.

Chojniczanie potrafili wizytom dostojników zapewnić uroczystą oprawę, mimo, iż wielu miało odmienne zdanie odnośnie prowadzonej przez nich polityki. Dla

Światowid nr 34 z 1927 r. poinformował o prezydenckiej wizycie w Chojnicach i powiecie.

wielu najważniejszą postacią był marszałek J. Piłsudski, który na Pomorzu nie cieszył się należną estymą. Przeciwnie, często był obiektem groteskowych historii i żartów, jednak przy krytyce innych doceniano zasługi marszałka, czego dowodem było ufundowanie przez radę miejską pamiątkowej tablicy w siedzibie ratusza, która przetrwała okupację a została zniszczona w latach powojennych, obecna jest jej repliką.

Oprac. i arch. (red)