Honorowi Obywatele Chojnic i biografie

Antoni Kaźmierski

 

Antoni Kaźmierski (z prawej) był fundatorem dzwonu dla kościoła p.w. św. Jana Chrzciciela.

 

Niełatwo było zrobić karierę, a w końcu zarobić większe pieniądze w okresie zaborów i dwudziestolecia międzywojennego - szczególnie tym, którzy pochodzili z małych miejscowości oraz z biedniejszych rodzin. Do tych, którym się to udało, należał Antoni Kaźmierski, gostynianin urodzony 13 stycznia 1894 r. w samym sercu miasta – między rynkiem a Górą Zamkową.

Był synem szewca Jana i Marianny z domu Gadomskiej. Przy tej okazji warto podać garść informacji o rodzinie Kaźmierskich, której przedstawiciele z tej linii żyją w Gostyniu i innych miejscowościach. Pod koniec lat pięćdziesiątych XIX wieku przywędrował ze Śremu do Gostynia ponad czterdziestoletni mężczyzna, był to Walenty Kaźmierski urodzony w Śremie w 1814 r. Był synem Tomasza, kupca solnego, urodzonego w

Zawiadomienie o jubileuszu Firmy.

1770 roku, a zmarłego ok. roku 1830, i Anny Czechowskiej, urodzonej w 1783 roku, zmarłej w 1839 roku. Z zawodu był farbiarzem, dwukrotnym wdowcem, w Śremie miał kilkoro dzieci. Dziś trudno dociec, dlaczego zdecydował się tu osiedlić. W Gostyniu lub też w najbliższej okolicy poznał przyszłą żonę Mariannę Jeniecz Bodzewka. Ślub miał miejsce w Gostyniu w 1859 roku. Z tego małżeństwa urodziło się dwóch synów – Karol (w 1860 roku) i Jan (1863), ojciec Antoniego i jeszcze dwójki dzieci: Marii iKazimierza. Po przedwczesnej śmierci żony Marianny, Walenty ożenił się po raz czwarty z panną Szymanowską. Ciekawostką z życia Walentego było to, że walczył w Wiośnie Ludów (1848), a potem z wojskiem odbył kampanię aż do Bułgarii i Turcji. Powrócił następnie do kraju – do Śremu, a następnie – na stałe zamieszkał w Gostyniu. Zmarł w 1884 roku.

Antoni Kaźmierski (1874 - 1945)

Antoni Kaźmierski po ukończeniu szkoły powszechnej, po śmierci matki, którą stracił we wczesnym dzieciństwie, opuścił dom rodzinny, udając się początkowo do krewnych do Poznania, a następnie - w poszukiwaniu pracy i po naukę zawodu - do Berlina. Praktykując w różnych firmach w większych miastach Wielkopolski i ukończywszy kilka kursów zawodowych, wyspecjalizował się jako destylator. Podczas I wojny światowej służył w armii niemieckiej; ranny, po czym zwolniony jako inwalida wojenny, pracował w swoim zawodzie w Gdańsku, skąd około roku 1917 przeniósł się do Chojnic, gdzie został destylatorem w firmie Dawida Lewina. W 1918 roku ożenił się z córką kupca,Różą Weiland. W dniu 1 października 1919 r. Kaźmierski wraz z Hermanem Lewińskim odkupili firmę od wyjeżdżającego do Berlina D. Lewina. W ciągu 6 lat podniesiono produkcję zakładu z ok. 10 tys. do ponad 200 tys. litrów spirytusu rocznie oraz polepszono jakość wyrobów, które skutecznie konkurowały z podobnymi wyrobami krajowymi. O ich jakości świadczyły odznaczenia uzyskane na wystawach w Poznaniu, Gdyni, Paryżu, Berlinie i Brukseli. Wybudowano również przy zakładzie wytwórnię win owocowych. Ok. roku 1929 Lewińscy sprzedali swoje udziały

Sklep Hermana Lewinskiego.

Kaźmierskiemu i również wyjechali do Berlina. Wówczas Kaźmierski stał się samodzielnym  właścicielem firmy „Pomorska Gorzelnia Koniaków, Fabryka Likierów, Rumów i Wódek A. Kaźmierski – Chojnice”. Poza wymienionymi wytwórniami posiadał jeszcze hurtownię towarów kolonialnych, hurtownię wódek monopolowych, rozlewnię win zagranicznych, skład soli. Zatrudniał ponad 80 pracowników, a  obrót towarowy w 1935 roku wynosił 2750 tys. zł. Kaźmierski należał do organizatorów polskiego życia społecznego w Chojnicach: był członkiem Straży Ludowej, należał do Komitetu Przyjęcia w 1920 roku Wojska Polskiego, był

Ulica Młyńska. Lata 30.

współzałożycielem w 1919 roku i prezesem Towarzystwa Kupców Samodzielnych. W 1920 roku Minister byłej Dzielnicy Pruskiej powołał go w skład Komisarycznej Rady Miejskiej, a od 1921 roku został radnym miejskim z wyboru. W latach 1925 - 1933 sprawował godność radcy Magistratu, pełniąc m.in. obowiązki decernenta Elektrowni, Gazowni i Wodociągów Miejskich. Należał do Ochotniczej Straży Pożarnej w Chojnicach, zostając w 1920 roku jej naczelnikiem, później prezesem Rady Oddziału Powiatowego oraz wiceprezesem Zarządu Okręgu Pomorskiego Związku Straży Pożarnych RP w Toruniu.

Był współzałożycielem i członkiem Zarządu Bractwa Kurkowego, Związku Towarzystw Kupieckich na  Pomorzu, Związku Fabrykantów Wódek. Poza tym pełnił obowiązki radcy Izby Przemysłowo - Handlowej, członka

Budynek firmy Kaźmierskiego. Ok. 1940 r.

Rady Nadzorczej i zastępcy prezesa Polskiego Banku Pożyczkowego oraz należał do Polskiego Związku Żeglarskiego i Towarzystwa Upiększania Miasta i Chojnic. Znany z działalności dobroczynnej, łożąc znaczne sumy na cele charytatywne i społeczne, był fundatorem dzwonu dla kościoła farnego w Chojnicach. W 1939 roku fabrykę Kaźmierskiego zarekwirowali Niemcy, on sam zaś - uprzedzony o zamierzonym aresztowaniu – wyjechał

Oryginala zachowana butelka koniaku Kaźmierskiego.

z rodziną do Warszawy, gdzie przy wydatnej pomocy warszawskich przyjaciół założył w 1940 roku „Warszawską Gorzelnię Koniaków Warszawa ul. Przyokopowa 20”. W styczniu 1944 roku aresztowany przez gestapo, więziony był przez trzy tygodnie na Pawiaku, skąd udało się go rodzinie wykupić. Po powstaniu warszawskim zamieszkał z rodziną w Podkowie Leśnej pod Warszawą, później w Piotrkowie Trybunalskim. W styczniu

Reklama z lat 30.

1945 roku udał się do Krakowa, a stamtąd do Chojnic, gdzie został aresztowany i osadzony w więzieniu chojnickim. Wydobyty z więzienia przy pomocy  przyjaciół, doczekał się wyzwolenia Chojnic. Udając się do swojego przedwojennego domu i fabryki, został aresztowany i osadzony w wiezieniu w Koronowie, gdzie zmarł 8 marca 1945 roku w izbie chorych, po uprzednich przesłuchaniach i torturach komunistycznej władzy. Pochowany został na cmentarzu w Chojnicach. Z małżeństwa z Różą Weiland miał synaWitolda oraz córki Gerdę (żyjąca – prawnik w Łodzi) iEleonorę. Antoni Kaźmierski trwale zapisał się w historii Chojnic i okolicy.

Etykieta z butelki koniaku.

Przed drugą wojną światową, przyjeżdżał do Gostynia, odwiedzał rodzinę. Trzeba jednak dodać, że już w latach dwudziestych stopniowo sprowadzał na Pomorze najpierw ojca Jana, potem brata Kazimierza i siostrę Marię (zamężną Szamocką, mieszkała w Brusach, zmarła przed wojną). Po wojnie Jan Kaźmierski z synem Kazimierzem przeprowadzili się do Wrocławia.

Lech Męczarski. Fot. arch. (red)