Skazanie oszusta

Niejaki Knypa z Wiela, który za różne sprawki odsiedział już 16 miesięcy więzienia, został skazany przez tut. sąd powiatowy na 1 rok i 2 miesiące więzienia za szereg oszustw, dokonanych na wielu osobach w Gdyni, jak i w naszym powiecie.

wrzesien.jpg

Widok na Chojnice Ok. 1939 r.

Przedstawiał się on jako sekretarz sądowy, który za sutą opłatą postara się o umorzenie względnie wygranie, procesów; w innych wypadkach chodził po mieszkaniach jako komornik sądowy z elegancką teką i w rękawiczkach i dokonywał nawet aresztowań, wymuszając tym sposobem pieniądze.

Z granicy

W czasie od 26.1. do 3.5. przekroczyło legalnie granicę do Niemiec 440 osób – zaś z Niemiec do Polski 271 osób.

topole.jpg

Przejście graniczne polsko - niemieckie we Władysławku (Topole).

Hotel bez światła

Jeden z większych hoteli Chojnic – stojący przy Rynku, od kilku dni jest bez światła, a raczej lokal jego jest oświetlony lampą naftową, gdyż przewód elektryczny jest zerwany z powodu wielkich zaległości. Hotel ten jest obecnie własnością MKO, miasta Chojnic.

hotel.jpg

Największy hotel w mieście znajdował się przy rynku.

Kronika policyjna

W kwietniu zanotowano w Chojnicach 1 pożar, 3 włamania, 19 zwykłych kradzieży, 3 oszustwa, 2 sprzeniewierzenia, 1 samobójstwo, 1 nieszczęśliwy wypadek, 1 przywłaszczenie, 1 krzywoprzysięstwo i 35 różnych przekroczeń.

Zebranie Powstańców i Wojaków

W środę wieczorem odbyło się w lokalu pana Sejdy miesięczne zebranie Towarzystwa Powstańców i Wojaków przy licznym udziale członków. Zebranie zagaił prezes p. Pawłowicz. Po przyjęciu kilku nowych członków odczytał sekretarz p. Grygiel rozkazy obwodu i okręgu. Uchwalono urządzić w niedzielę, 10.5. strzelanie o nagrody.

Wielkie zebranie NOK. i Sir. Nar.

Odbyło się na wielkiej Sali hotelu Centralnego przy udziale z górą 300 osób obojga płci. Zebranie zagaił p. major Nieborak, udzielając głosu p. Zielińskiemu, b. konsulowi polskiemu w Berlinie, który w swem półtoragodzinnem przemówieniu wskazał na ujemną stronę traktatu handlowego z Niemcami. Odśpiewaniem „Boty” salwował p. major Nieborak zebranie.

Wypadek samochodowy

bytowska.jpg

We czwartek rano wydarzył się na szosie bytowskiej, tuż pod miastem, wypadek samochodowy bez poważniejszych następstw. Do miasta jechał wóz mleczarski p. Gacy z Wolności. Za nim jechał autobus p. Kosa z Brzeźna, który chciał wóz wyminąć. Wóz zamiast skręcić w prawą stronę, skręcił w lewą.

Na dalsze sygnały woźnica nie reagował, a gdy autobus chciał wóz ostatecznie wyminąć, nastąpiło silne zderzenie, siłą którego wóz mleczarski rozsypał się w drobne kawałki. Woźnica i pewna dziewczyna, która obok niego siedziała, zrzuceni zostali do rowu, tracąc na chwilę przytomność. Nadbiegła pomoc wydobyła z pod rozbitego wozu jadących, którzy dziwnym zbiegiem okoliczności wyszli z wypadku bez szwanku. Koń, który się spłoszył, przytrzymany został w mieście. Autobus nie został uszkodzony. Na miejsce wypadku przybyła policja, która spisała protokół.

autobus.jpg

Pasażerowie autobusu kursującego na linii Chojnice - Bydgoszcz podczas postoju. Lata 30.

Kradzież z włamaniem

Onegdajszej nocy dokonano włamania do restauracji Konsumu Urzędniczego, gdzie skradziono napojów alkoholowych oraz wyrobów tytoniowych wartości około 200 złotych.

Walka kogucia

W czwartek wieczorem u wylotu ul. Angowickiej doszło z nieznanych powodów do bójki pomiędzy dwoma szwabkami. Walka ta rozpoczęła się bez zbędnych słów i powitań, a natomiast obie strony przeszły od razu do rękoczynów. Jedna z nich – strona atakująca, napadła znienacka z tyłu na swoją współrodaczkę i uczepiwszy się jej włosów, ściągnęła tak ową na ziemię. Powstał przeraźliwy wrzask, rwetes i tumult. W międzyczasie już druga niewiasta zdołała powstać i tak samo chwyciwszy swoją napastniczkę za włosy, poczęła ją zajadle wymyślać. W końcu, gdy gromadka młodzieży przystanęła, by się przyjrzeć temu niepowszedniemu widowisku, obie wśród gróźb wzajemnych i potoku mniej pięknie brzmiących słów, po pewnym czasie zadowolone widocznie z rezultatu walki, oddaliły się, każda w innym kierunku. Szczęście, że skończyło się tylko na kilku siarczystych policzkach i pewnej ilości wyrwanych włosów.

Hindenburg w Chojnicach

Wczoraj rano o godz. 4.18 zajechał na tutejszy dworzec specjalny pociąg z Berlina wiozący prezydenta Rzeszy Hindenburga, udającego się na wczasy letnie do swej posiadłości w Neudeck w Prusach Wschodnich. Przed salonówką Hindenburga umieszczone były 2 wagony z umundurowanymi hitlerowcami. Dworzec kolejowy pilnie strzeżony był przez policję. Po 9 minutowym postoju w czasie którego zmieniony został parowóz niemiecki na polski, pociąg ruszył w dalszą drogę do Tczewa. Przejazd Hindenburga odbył się największej tajemnicy.

Prasa pomorska lata 1930 – 1935 (zachowano oryginalną pisownię)