Wielki wiec w Chojnicach

Napaść „Kurjera Czerwonego“, piśmidła wychodzącego w Warszawie, na kobiety pomorskie, wywołała burze protestów. We wszystkich miastach na Pomorzu odbyły się tłumne wiece, gdzie uchwalano rezolucje, piętnujące oszczerstwa brukowca – informował Tygodnik Katolicki w nr 13 z 27 marca 1927 r. (zachowano oryginalną pisownię)

kaszuby.jpg

Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Męskiej w Chojnicach z patronem Ryczakowiczem na wiecu w obronie czci Pomorzanek matek i sióstr. 

Do najwspanialszych wieców należy bezsprzecznie zebranie w Chojnicach. Tu do obrony - matek i sióstr przyłączyła się młodzież męska. Na wiecu pod przewodnictwem inspektora p. Grochowskiego p. adwokat Kopicki podniósł, że o moralności kobiety pomorskiej świadczą jej synowie, a ci właśnie spisali się najlepiej pod względem zasad moralnych nawet tam, gdzie pokusa największa, t. j. w życiu akademickiem, w wojsku i na wychodztwie.

Mówca powołał się na świadectwo samych misjonarzy niepomorzan, najwięcej w tej sprawie świadomych rzeczy. Mówca zakończył życzeniem, aby wszystkie kobiety Polki były takiemi pod względem pojęć moralnych, jakiemi są Pomorzanki oraz wzniósł okrzyk przez zebranych pochwycony na cześć kobiety pomorskiej.

W imieniu kobiet przemówiła nauczycielka p. Żuławska, dowodząc, że właśnie Pomorzanki nazwano zacofanemi, ponieważ „nie umieją używać życia“ i zbyt są skrupulatne w pojęciach moralnych. I choć po wojnie rozluźniły się cokolwiek więzy moralne wszędzie, to jednakowoż na Pomorzu najmniej. W końcu wygłosił krótkie przemówienie ksiądz proboszcz Makowski, wskazując małą liczbę Pomorzanek w poprawczym zakładzie wychowawczym w Chojnicach.

pochod.jpg

Pochód Młodzieży Katolickiej w Chojnicach z napisami protestu przeciwko oszczerstwom rzuconym na kobiety pomorskie.

Wszelkie przemówienia obdarzono rzęsistemi oklaskami. Po tych mowach wiecownicy uchwalili następującą rezolucję, którą w skróceniu przytaczamy:

My zebrani na sali hotelu Centralnego członkowie towarzystw społecznych, narodowych i katolickich, oraz obywatele i obywatelki miasta Chojnic w liczbie przeszło 1000 osób wobec bezprzykładnej napaści „Kurjera Czerwonego“ w 26 numerze z dnia 3 lutego b. r. na cześć kobiety pomorskiej protestujemy stanowczo i uroczyście przeciw zohydzaniu tych. które są naszemi matkami, żonami, siostrami i córkami i którym na skutek ich patrjotyzmu, poświęcenia i samozaparcia, wobec którego germanizacyjne zakusy wrogów jak o pancerz stalowy się odbijały, Polska zawdzięcza w wielkiej części swój dostęp do morza i wiernych swej ojczyźnie i wierze obywateli.

Stając na straży tu u samych rubieży Rzeczypospolitej oświadczamy, że stoimy wiernie i wytrwale przy sztandarze naszej ukochanej i wyzwolonej ojczyzny i kresów naszych przed zakusami wrogów Polski do ostatniej kropli krwi bronić będziemy. Domagamy się jednakowoż, ażeby stanowiska naszego nie utrudniano zapomocą zohydzania nas i rzucania obelg i oszczerstw niczem nieuzasadnionych, aby w chwili, gdy zdradzieckie zamiary wrogów natężonej uwagi i wytężenia wszystkich sił wymagają, nie rzucano nam zatrutych pocisków w plecy, jak to uczynił swego czasu „Głos Prawdy“ w karykaturze, a świeżo „Kurier Czerwony“ w swoim oszczerczym artykule.

zuchy.jpg

Zuchy chojnickie zachęcają do kupna najświeższego numeru "Przewodnika".

Cześć kobiety - matki, żony, siostry, i córki każdemu jest droga i czcią tą odznaczał się dawniej szczególnie naród polski. Zwracamy się do władz naczelnych, ażeby raz nareszcie ukróciły swawolne, lekkomyślne i niepoczytalne, ą godzące w interes państwa i narodu wybryki „Kurjera Czerwonego”, i choćby dla przestrogi zasłużoną sprawiedliwą wymierzyły karę,, dając tern zarazem satysfakcję zelżonej niesłusznie kobiecie pomorskiej i sprowokowanemu społeczeństwu Pomorza.

Do społeczeństwa pomorskiego zaś zwracamy się z potężnym apelem, aby tego rodzaju pisma jak „Kurjer Czerwony“ i t. p. odpowiednio potraktowało, i aby nie dopuściło, aby zaraza moralna, ziejąca z tego rodzaju zalewała Pomorze.

dominik.jpg

Rok później, bo w 1928 w Chojnicach odbył się zjazd Młodzieży Katolickiej, który uświetnił przyjazd księdza biskupa sufragana Dominika. Zjazd, na który zjechało ponad 3000 uczestników z całej Polski, był manifestacją katolicką i narodową.

(oprac red. Na podst. zb. wł.)